piątek, 4 lutego 2011

Podróży ciąg dalszy

Wytrwały podróżnik, Edward Tulan, dotarł już do Keli. 
Na razie odpoczywa przed kolejną wyprawą i zaprasza na Tulanowe Candy numer 10!
A ja przedstawiam królika Alberta, który razem z Edwardem wybrał się do Keli.
:o)

Albert to Królik Miniaturka.
Pierwszy taki mini-mini, ale pewnie nie ostatni ;o)

Cały z polaru!


*

I tak polecieli...

8 komentarzy:

  1. jest piękny! ten króliś... genialny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale musiało być z niego radości!!! Nie widzę, że mini, ale widzę, że milusiński bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Królik jest genialny, bardzo, bardzo mi się podoba:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo za udział w moim candy :)) Ale fajny ten króliś, a te krówki świetne:)) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo milusio! Nic tylko przytulać! Pozdrawiam i zapraszam na moje mega candy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny króliś.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ zazdroszczę Eli! Super!

    OdpowiedzUsuń