środa, 30 września 2009

Poduchy

Wczoraj skończyłam szycie poszewek na wielkie poduchy. Są niebieskie, a jedna ma na sobie Mumina. Mumin był naprawdę wymagający. W końcu wpadłam na to, jak szyć, żeby zszycie kaptura nie było w srodku poszewki widoczne. Oczywiscie wszystkie poszewki są już uszyte inaczej, ale to juz norma. Przebłyski geniuszu są raczej mało punktualne.